<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jak sprzedawać?</title>
	<atom:link href="http://www.howtosell.pl/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.howtosell.pl</link>
	<description>Serwis o sprzedaży</description>
	<lastBuildDate>Mon, 14 May 2012 20:23:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Dlaczego klienci odchodzą…?</title>
		<link>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/dlaczego-klienci-odchodza/</link>
		<comments>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/dlaczego-klienci-odchodza/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 20:23:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zarządzanie sprzedażą]]></category>
		<category><![CDATA[błędy sprzedawców]]></category>
		<category><![CDATA[lojalny klient]]></category>
		<category><![CDATA[relacje z klientem]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie sprzedażą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.howtosell.pl/?p=755</guid>
		<description><![CDATA[W tej &#8222;wielkiej gonitwie&#8221; za klientami, którą nazywamy sprzedażą, często koncentrujemy wszystkie nasze zasoby na masowym pozyskiwaniu klientów, zupełnie zapominając o tych, których pozyskaliśmy już wcześniej. Można czasem odnieść wrażenie, że z jednej strony szeroko otwieramy drzwi, żeby weszło nimi jak najwięcej klientów, z drugiej jednak strony mamy otwarte okna, jest przeciąg i wielu z]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W tej &#8222;wielkiej gonitwie&#8221; za klientami, którą nazywamy sprzedażą, często koncentrujemy wszystkie nasze zasoby na masowym pozyskiwaniu klientów, zupełnie zapominając o tych, których pozyskaliśmy już wcześniej. Można czasem odnieść wrażenie, że z jednej strony szeroko otwieramy drzwi, żeby weszło nimi jak najwięcej klientów, z drugiej jednak strony mamy otwarte okna, jest przeciąg i wielu z tych, którzy już są w środku, &#8222;wylatują&#8221;&#8230; Dlaczego?<br />
 <span id="more-755"></span><br />
Jest wiele powodów, które mają na to wpływ. Uśmiecham się w tej chwili, bo przypomniałem sobie, jak kiedyś na jednym ze szkoleń, jeden z &#8222;padawanów&#8221;, kiedy zadałem dokładnie takie samo pytanie, jak to w tytule powiedział, że &#8222;są nielojalni&#8221;. Wydawało mu się, że to całkiem &#8222;mądra&#8221; odpowiedź, do czasu, gdy zapytałem go w jaki sposób, on sam wpływa na utrzymanie, czy też wzrost lojalności swoich klientów. Miał kłopot ze znalezieniem odpowiedzi na to pytanie&#8230; </p>
<p>Wracam do głównego wątku, o lojalności klientów, możemy mówić wtedy kiedy realnie mamy na nią wpływ, w innym przypadku to fikcja. Istnieją wprawdzie pewne automatyczne lub pół automatyczne mechanizmy wpływające na utrzymywanie lojalności klientów, ale ich sukcesem najczęściej jest to, że klienci się przyzwyczają do pewnych rozwiązań i najzwyczajniej w świecie nie chce im się podejmować poszukiwań, czegoś nowego. </p>
<p>Klienci potrafią się jednak &#8222;wkurzyć&#8221;, w sytuacji gdy nie otrzymują tego co chcieli, lub na co się umawiali. Wtedy jest &#8222;dym&#8221;, no i zaczyna się exodus i poszukiwanie kogoś, kto może &#8222;zaspokoić&#8221; klienta. Każdy klient ma swoją indywidualną &#8222;granicę wytrzymałości&#8221; i potrafi znieść wiele, jak np. kolejna podwyżka ceny, opóźnienie w dostawie towaru, itp. Jeżeli jednak przekroczymy tę granicę, możemy być pewni &#8222;wybuchu&#8221;, wtedy wiele zależy od naszej reakcji i tego, czy będziemy go (klienta) podsycali do większej eksplozji, czy też będziemy dążyć do szybkiego i skutecznego gaszenia napięcia u klienta. Praktyka pokazuje, że z tym jest różnie. Często gdy nasi &#8222;ludzie&#8221; nie identyfikują się z klientem i jego potrzebami &#8222;odpalają lont&#8221; (klienta), i tym samym jawnie prowokują go do myślenia o zmianie dostawcy usług, czy produktów. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku sprzedawców, do których trafia klient pozyskany przez innego człowieka, no i nie wie, co kolega &#8222;naobiecywał&#8221; klientowi. Jeżeli jeszcze nie ma profitów za obsługę takiego klienta, no to już naprawdę nie ma powodów, dla których miałoby mu na nim zależeć. </p>
<p>Podsumowując ten smutny tekst, warto zapamiętać, że spośród wielu potencjalnych powodów odejść klientów, jeden jest kluczowy. Klienci odchodzą wtedy, kiedy Tobie, firmie przestaje na nim zależeć. Kiedy przestaje mu się okazywać zainteresowanie, no i nie dostaje tego &#8222;czegoś&#8221; czego oczekiwał&#8230;</p>
<div class='wp_fbl_bottom' style='text-align:right'></div><div class='wb_fb_comment'><br/></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/dlaczego-klienci-odchodza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dropshipping</title>
		<link>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/dropshipping/</link>
		<comments>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/dropshipping/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 May 2012 08:14:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zarządzanie sprzedażą]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[słownik sprzedaży]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie sprzedażą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.howtosell.pl/?p=753</guid>
		<description><![CDATA[Wiele osób poszukuje skutecznego pomysłu na prowadzenie sprzedaży. Wiele zastanawia się nad tym, jak sprzedawać w internecie. Myślę, że jedną z ciekawszych, a w Polsce jeszcze „niedorozwiniętych” form jest właśnie dropshipping. Tytułowy dropshipping to szczególna forma pośrednictwa, polega ona na prowadzeniu własnego biznesu, głównie sklepu internetowego, ale bez konieczności posiadania własnego towaru! Co zatem sprzedaje]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiele osób poszukuje skutecznego pomysłu na prowadzenie sprzedaży. Wiele zastanawia się nad tym, jak sprzedawać w internecie. Myślę, że jedną z ciekawszych, a w Polsce jeszcze „niedorozwiniętych” form jest właśnie dropshipping.<br />
<span id="more-753"></span><br />
Tytułowy dropshipping to szczególna forma pośrednictwa, polega ona na prowadzeniu własnego biznesu, głównie sklepu internetowego, ale bez konieczności posiadania własnego towaru! Co zatem sprzedaje się w takim sklepie? Towary hurtowni, czy innych sklepów, które je rzeczywiście posiadają. To co istotne, to również i to, że one biorą na siebie proces dystrybucji sprzedanych towarów. Przykład: W pierwszej kolejności należy znaleźć realną hurtownię lub sklep, które posiadają towar (posiadają go w magazynie lub są w stanie szybko, go pozyskać). Poza towarem, warto się upewnić, że prowadzą sprzedaż „wysyłkową”, czy to we współpracy z pocztą, czy też inną firmą dystrybucyjną. Następnie należy się z nią „dogadać” (podpisać umowę), w taki sposób, aby uzgodnić warunki dotyczące ekspozycji ich oferty w Twoim sklepie (wyłącznie w formie fotografii), opisów poszczególnych produktów, a także tego, że oni biorą na siebie dystrybucję towarów, no i ceny. Co do tej ceny powiedzmy, że cena hurtowni uwzględniająca jej marżę i koszty dystrybucji to 100 punktów, jeśli Ty sprzedasz towar w cenie 125 punktów, oznacza że Twoim przychodem jest te 25 punktów różnicy. Prawda, że brzmi to fajnie?</p>
<p>Najfajniejsze w tej formie sprzedaży jest to, że nie blokujesz gotówki w towarze, robi to ktoś inny. Unikasz również kosztów magazynu i wszystkich kosztów administracyjnych (energia, woda, gaz, ludzie, itp.). Nie musisz też informować klientów, o tym, że „handlujesz” nie „swoim” towarem. Ta forma sprawdza się w małym biznesie, w dużym z uwagi na skalę obrotów, może być to dużo trudniejsze. </p>
<p>Tak naprawdę koncentrujesz się wyłącznie na marketingu i pozyskiwaniu klientów dla sklepu. </p>
<p>Jakie są ryzyka? Jest ich kilka, jednym z nich jest uzależnienie się od jednej hurtowni, jak się nie uda, to cały biznes może się wyłożyć. Proces dystrybucji, to musi działać sprawnie, jeśli będą istotne opóźnienia to może zniechęcić klientów, do korzystania. Komunikacja z hurtowniami musi być również sprawna, żeby nadążać z aktualizacją informacji o dostępności produktów. </p>
<p>W Polsce jeszcze niewiele hurtowni jest gotowych do tego typu współpracy, biorąc jednak pod uwagę perspektywy dla handlu w Internecie, jestem przekonany, że ilość firm chcących zwiększać swą sprzedaż, również w tym kanale będzie dynamicznie rosnąć. </p>
<div class='wp_fbl_bottom' style='text-align:right'></div><div class='wb_fb_comment'><br/></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/dropshipping/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najczęściej popełniane błędy w sprzedaży – cz.2</title>
		<link>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/najczesciej-popelniane-bledy-w-sprzedazy-cz-2/</link>
		<comments>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/najczesciej-popelniane-bledy-w-sprzedazy-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 20:13:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
				<category><![CDATA[O sprzedaży]]></category>
		<category><![CDATA[błędy sprzedawców]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.howtosell.pl/?p=751</guid>
		<description><![CDATA[Kontynuuję cykl o błędach, dziś przedstawiam kolejne 3 klasyki. Będzie mowa o &#8222;technicznym podejściu do klienta&#8221;, poza tym też i o &#8222;samolubnych sprzedawcach&#8221; i &#8222;chaotycznej sprzedaży&#8221;. O co chodzi, na czym to polega i jakie rodzi konsekwencje o tym wszystkim dowiesz się jeśli klikniesz w poniższy link &#8211; więcej&#8230; 4. Techniczne podejście do klienta Wśród]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kontynuuję cykl o błędach, dziś przedstawiam kolejne 3 klasyki. Będzie mowa o &#8222;technicznym podejściu do klienta&#8221;, poza tym też i o &#8222;samolubnych sprzedawcach&#8221; i &#8222;chaotycznej sprzedaży&#8221;. O co chodzi, na czym to polega i jakie rodzi konsekwencje o tym wszystkim dowiesz się jeśli klikniesz w poniższy link &#8211; więcej&#8230;<br />
<span id="more-751"></span><br />
4. Techniczne podejście do klienta<br />
Wśród sprzedawców jest wielu wysokiej klasy specjalistów z różnych dziedzin. Są i tacy, którzy klienta traktują, jak ucznia, albo jeszcze inaczej jak swego &#8222;rówieśnika&#8221;, który ma podobne upodobania, przeszedł tę samą ścieżkę edukacyjną, itp. W praktyce sprowadza się to do tego, że sprzedawca rozmawiając z klientem &#8222;bryluje&#8221; językiem dotyczącym właściwości technicznych sprzedawanej oferty. Nie dalej, jak w ubiegły piątek, byłem w jednym z salonów samochodowych i handlowiec mówił o silniku jednego z aut, że jest on bardzo dobry, posiada system HODC (czy coś takiego). Uśmiechałem się patrzyłem na niego, bo to było nawet miłe patrzeć z jakim entuzjazmem opowiada mi coś, o czym zupełnie nie mam pojęcia. Nie wytłumaczył mi, co ten system &#8222;robi&#8221;, jak on &#8222;działa&#8221;, no i wreszcie, co taki zwykły śmiertelnik, jak ja mogę z tego &#8222;mieć&#8221;&#8230; </p>
<p>Potencjalne konsekwencje:<br />
- Doświadczenie podpowiada, że mniej niż połowa klientów, ba może tylko kilka procent ma wiedzę na analogicznym poziomie, jak sprzedawca, a nawet lepszą w zakresie &#8222;technikaliów&#8221;, to oznacza, że mówienie takim technicznym żargonem dla laika jest bez sensu i bez korzyści dla sprzedaży. Mówiąc wprost, jak nie zrozumiem, co ten &#8222;gość&#8221; do mnie mówi, to nie kupię nic od niego&#8230;</p>
<p>5. &#8222;Samolubni sprzedawcy&#8221;<br />
Może to brzmi dziwne, ale niektórzy sprzedawcy chcąc dopasować się do potrzeb klienta, zaczynają się z nimi utożsamiać i dodatkowo, zaczynają &#8222;agresywnie&#8221; wchodzić w &#8222;buty klienta&#8221; sugerując bardzo wyraźnie, co oni by zrobili na jego miejscu. Potrafią przy tym być bardzo natarczywi i przekonywać aż za bardzo do swoich racji. Zamiast dialogu z klientem mamy monolog sprzedawcy. Mnie osobiście (pewnie i każdego) wkurza, sytuacja gdy handlowiec opowiada, co to nie on. Pamiętam sytuację, gdy chciałem kupić wycieczkę do Turcji, a doradca z biura podróży zaczął opowiadać, że Turcja jest do niczego, że on to mi radzi Wyspy Kanaryjskie, że on już tam był 5 raz i tam jest według niego &#8222;raj na ziemi&#8221;&#8230;</p>
<p>Potencjalne konsekwencje:<br />
- Cóż w taki sposób, można zniechęcić do siebie, do firmy w której się pracuje&#8230;<br />
- Nikt nie chce się czuć, jak idiota, zwłaszcza gdy jest się potencjalnym klientem&#8230;</p>
<p>6. &#8222;Chaotyczna sprzedaż&#8221;<br />
Tyle się mówi i słyszy o dobrej organizacji pracy. Jeśli nie potrafisz nad tym zapanować, co dopiero mówić o prowadzeniu sprzedaży. W sytuacji, gdy w krótkim odstępie czasu trzeba pozyskać wielu klientów, a transakcje są złożone (umowy, aneksy, projekty, itp. ), bardzo łatwo się pogubić. Wtedy &#8222;dobre wrażenie&#8221;, które być może udało nam się zrobić na potencjalnym kliencie, jeśli nie zostanie umowa dostarczona na czas &#8222;pryska&#8221;, no i być może nie dojdzie do transakcji. Jeszcze większym błędem wydaje się być pomylenie klientów, ich zleceń, realizacja zamówień, po prostu &#8222;zadyma&#8221;. Jeśli myślisz poważnie o sprzedawaniu, musisz nad tym panować. </p>
<p>Potencjalne konsekwencje:<br />
- Można stracić klientów&#8230;<br />
- Nie łatwo odbudować relacje z klientem, jeśli się go odpowiednio nie &#8222;dopieściło&#8221;&#8230;</p>
<p>Kończę na dziś, już wkrótce kolejne klasyczne błędy w sprzedaży…</p>
<div class='wp_fbl_bottom' style='text-align:right'></div><div class='wb_fb_comment'><br/></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/najczesciej-popelniane-bledy-w-sprzedazy-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ambasador marki w internecie</title>
		<link>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/ambasador-marki-w-internecie/</link>
		<comments>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/ambasador-marki-w-internecie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 20:11:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Techniki sprzedaży]]></category>
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[język korzyści]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.howtosell.pl/?p=748</guid>
		<description><![CDATA[Hej, czy widziałeś kiedyś reklamę w Internecie? Ja mam takie wrażenie, że ostatnio już nie zauważam żadnej reklamy, bo inne je „zasłaniają” . Z perspektywy sprzedawcy, wiem że reklama istotnie może wspierać sprzedaż. Obecnie kluczowym pytaniem jest, jak się reklamować w Internecie, żeby klient zechciał kupić moje produkty lub usługi? Chciałbym podzielić się pewną refleksją]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hej, czy widziałeś kiedyś reklamę w Internecie? Ja mam takie wrażenie, że ostatnio już nie zauważam żadnej reklamy, bo inne je „zasłaniają” <img src='http://www.howtosell.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Z perspektywy sprzedawcy, wiem że reklama istotnie może wspierać sprzedaż. Obecnie kluczowym pytaniem jest, jak się reklamować w Internecie, żeby klient zechciał kupić moje produkty lub usługi? Chciałbym podzielić się pewną refleksją w tym temacie, dla mnie stała się ona inspiracją, być może i dla Ciebie będzie?<br />
<span id="more-748"></span><br />
Pamiętasz, jak to było fajnie jeszcze do niedawna, jak wchodziło się na jakąś „stronkę” to w górnej części wyświetlał się jeden statyczny baner w rozmiarze 468&#215;60 pixeli. Wtedy każdy starał się „upchnąć” na tej małej powierzchni dużo tekstu. Te reklamy nie do końca były dobre. Później pojawiły się animacje i zróżnicowanie rozmiarów banerów. Zaczęły też „wyskakiwać” wkurzające okienka (reklama typu pop-up, pop-under). Dziś ilość form reklamowych w internecie przeraża. Jest tego dużo, bardzo dużo. Serwisy zaczynają przypominać „choinki świąteczne” pełne kolorowych „bombek i światełek”. Szczególnie niepokojące są komunikaty dotyczące zwiększania nakładów na reklamę w Internecie, to wszystko powoduje, że ceny reklamy są „pompowane”, każda przestrzeń serwisów WWW staje się miejscem do „wklejenia” reklamy… </p>
<p>Czy w tej „całej” reklamie chodzi, o to żeby pokazywać lepsze „obrazki”, a może chodzi o to, żeby przy jej pomocy dotrzeć do potencjalnego klienta? A czy to się udaje jeśli „ON” nie zauważa już tych obrazków?&#8230;</p>
<p>Chciałbym zwrócić Twoją uwagę – na język stosowany w reklamach. Czy nie masz wrażenia, że każdy z reklamowanych produktów czy usług jest „najlepszy”, „nowoczesny”, „najkorzystniejszy” itp. Jak przyglądam się sloganom stosowanym w reklamach widzę, że nad tymi tekstami pracują osoby, które nigdy nie były sprzedawcami. Bardzo rzadko stosują język korzyści…</p>
<p>Ale do rzeczy, ostatnio spotkałem się taką formy reklamy, gdzie ktoś w formie artykułu opowiadał o cechach, właściwościach, a przede wszystkim o korzyściach konkretnego produktu. Nie był to artykuł sponsorowany rozumiany jako tekst, gdzie producent albo usługodawca zachwala swoją ofertę. To było coś zupełnie innego. To było o tyle ciekawe, że „gość”, który wypowiadał się nt. produktu, nie jest związany z firmą, która go wytworzyła, nie jest też celebrytą. Jest po prostu sobą, normalnym człowiekiem, jak Ty, czy ja. Język, którym się posługiwał nie był „napompowany”. To było tak, że użytkownik, czegoś tam mówił, o tym kiedy korzysta z czegoś i jakie z tego płyną korzyści. Mnie to ujęło bo miałem wrażenie, że to jest szczere i prawdziwe. Zupełnie przypadkiem ten „gość” stał się dla mnie Ambasadorem nie tyle, marki co bardziej tego konkretnego przedmiotu. Jego relacja, skłoniła i mnie do zakupu…</p>
<p>Podsumowując, reklama display’owa w interencie była, jest i będzie. Może tylko jej skuteczność będzie spadać z uwagi na zbyt dużą jej ilość. Myślę, że racjonalnym jest poszukiwanie nowych możliwości reklamowania swojej oferty w necie. Mnie ujęła forma, którą powyżej opisałem. Jej zaletą było to, że nie było tam ograniczenia wielkością przekazu, napisano dużo, ale na temat i to do mnie trafiło. Może Ciebie nie przekonałem, ale proszę chociaż spróbuj czegoś innego, niż banerki…</p>
<div class='wp_fbl_bottom' style='text-align:right'></div><div class='wb_fb_comment'><br/></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/ambasador-marki-w-internecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Negocjacje techniki &#8211; duży może więcej&#8230;</title>
		<link>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/negocjacje-techniki-duzy-moze-wiecej/</link>
		<comments>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/negocjacje-techniki-duzy-moze-wiecej/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 May 2012 20:47:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Techniki sprzedaży]]></category>
		<category><![CDATA[negocjacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.howtosell.pl/?p=745</guid>
		<description><![CDATA[To strasznie niesprawiedliwa technika i zazwyczaj korzystają z niej &#8222;więksi gracze&#8221; wobec tych &#8222;mniejszych&#8221;. Polega ona na wykorzystywaniu swojej &#8222;silnej&#8221; pozycji wynikającej np. z wielości firmy, ilości kontraktów, ilości klientów itp. Ta &#8222;silna&#8221; pozycja jest wykorzystywana do tego, aby pokazać tej drugiej stronie negocjacji, jak &#8222;dużym&#8221; się jest, po to by dać jej do zrozumienia,]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To strasznie niesprawiedliwa technika i zazwyczaj korzystają z niej &#8222;więksi gracze&#8221; wobec tych &#8222;mniejszych&#8221;. Polega ona na wykorzystywaniu swojej &#8222;silnej&#8221; pozycji wynikającej np. z wielości firmy, ilości kontraktów, ilości klientów itp.<br />
<span id="more-745"></span><br />
Ta &#8222;silna&#8221; pozycja jest wykorzystywana do tego, aby pokazać tej drugiej stronie negocjacji, jak &#8222;dużym&#8221; się jest, po to by dać jej do zrozumienia, że w drodze wyjątku &#8222;duży&#8221; chce zrobić przysługę &#8222;małemu&#8221;.  Przykład:<br />
- To raz jeszcze proszę mi powiedzieć ilu kontrahentów Pan obsługuje?<br />
- Trzydziestu.<br />
- Trzydziestu w skali miasta, czy województwa?<br />
- W skali kraju.<br />
- O to widzę, że ciągle jesteście Państwo w fazie rozwoju? Sugeruję zatem cenę, która będzie adekwatna do Państwa bieżącego formatu. Jeżeli oferta się sprawdzi, niewykluczone, że będziemy z niej korzystać częściej. Proponuję Pańską cenę minus 25%.</p>
<p>Koniec przykładu. Na pewno fajnie być tym &#8222;dużym&#8221;, praktyka jednak pokazuje, że o wiele częściej jesteśmy po tej drugiej stronie&#8230; <img src='http://www.howtosell.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> , ale może kiedyś to się zmieni, czego na pewno Tobie życzę.</p>
<div class='wp_fbl_bottom' style='text-align:right'></div><div class='wb_fb_comment'><br/></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/05/negocjacje-techniki-duzy-moze-wiecej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obdzwonka</title>
		<link>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/obdzwonka/</link>
		<comments>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/obdzwonka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Apr 2012 21:16:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
				<category><![CDATA[O sprzedaży]]></category>
		<category><![CDATA[kontakt z klientem]]></category>
		<category><![CDATA[prospecting]]></category>
		<category><![CDATA[relacje z klientem]]></category>
		<category><![CDATA[słownik sprzedaży]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.howtosell.pl/?p=741</guid>
		<description><![CDATA[Historycznie patrząc, sprzedaż rozwija się już od tysięcy lat. Wydaje się, że najlepiej rozwijała się na zachodzie Europy i w USA. To stamtąd pochodzi większość know-how i terminów powszechnie stosowanych w sprzedaży. Do tej pory starałem się przybliżać znaczenie „obcojęzycznych” terminów. Dziś chciałbym przybliżyć znaczenie terminu, który jest naszym „narodowym dobrem” i jest znany od]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Historycznie patrząc, sprzedaż rozwija się już od tysięcy lat. Wydaje się, że najlepiej rozwijała się na zachodzie Europy i w USA. To stamtąd pochodzi większość know-how i terminów powszechnie stosowanych w sprzedaży. Do tej pory starałem się przybliżać znaczenie „obcojęzycznych” terminów. Dziś chciałbym przybliżyć znaczenie terminu, który jest naszym „narodowym dobrem” i jest znany od Bałtyku do Tatr przez wszystkich handlowców – konkretnie, chodzi o „obdzwonkę”.<br />
<span id="more-741"></span><br />
Czym zatem jest obdzwonka i kiedy ją popełniamy?<br />
Żeby coś sprzedać, trzeba znaleźć klienta. Mimo, że brzmi to łatwo w praktyce już takie nie jest. Jedną z czynności, które w tym pomagają jest tzw. obdzwonka. Polega ona na tym, że handlowcy wykonują telefony do potencjalnych klientów w celu weryfikacji ich zainteresowania, czy też sprzedaży. Często wiąże się to z pracą na bazie klientów lub bazie potencjalnych klientów. </p>
<p>Ze skutecznością obdzwonek jest różnie, można wykonać 10, 20, 30 telefonów i nic nie sprzedać, a można wykonać ich 5 i pozyskać 5 klientów. Od czego to zależy? Przede  wszystkim od jakości bazy do obdzwonek. Zachęcam do skorzystania z cyklu artykułów poświęconych procesowi prospectingowemu, w którym podpowiadam, jak zidentyfikować potencjał do budowy bazy oraz zachęcam do skorzystania z poradnika w temacie – Jak zbudować bazę danych. Wierzę, że po zapoznaniu się z tymi materiałami i wykorzystaniu tej wiedzy, Twoja skuteczność sprzedażowa, przy obdzwonce, znacząco wzrośnie. </p>
<div class='wp_fbl_bottom' style='text-align:right'></div><div class='wb_fb_comment'><br/></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/obdzwonka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zbudować bazę klientów?</title>
		<link>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/jak-zbudowac-baze-klientow/</link>
		<comments>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/jak-zbudowac-baze-klientow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Apr 2012 19:33:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Coś tam od redakcji]]></category>
		<category><![CDATA[baza klientów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.howtosell.pl/?p=739</guid>
		<description><![CDATA[Baza klientów to podstawowe narzędzie każdego handlowca. W necie aż roi się od artykułów poświęconych tematyce bazy klientów. Ku mojemu zaskoczeniu niewiele z nich mówi o tym, jak taką bazę utworzyć, jak z niej korzystać. Jakby to było fajnie gdyby, ktoś sporządził taki &#8222;mini poradnik&#8221; w tym temacie&#8230; Przestań marzyć, dobrze że trafiłeś na www.howtosell.pl,]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Baza klientów to podstawowe narzędzie każdego handlowca. W necie aż roi się od artykułów poświęconych tematyce bazy klientów. Ku mojemu zaskoczeniu niewiele z nich mówi o tym, jak taką bazę utworzyć, jak z niej korzystać. Jakby to było fajnie gdyby, ktoś sporządził taki &#8222;mini poradnik&#8221; w tym temacie&#8230; Przestań marzyć, dobrze że trafiłeś na www.howtosell.pl, od dziś udostępniam (zupełnie za darmo) poradnik w temacie &#8211; jak zbudować bazę klientów, znajdziesz go&#8230;<br />
<span id="more-739"></span><br />
&#8230;w dziale z plikami do pobrania. Nie zwlekaj, zasysaj poradnik i do dzieła. </p>
<div class='wp_fbl_bottom' style='text-align:right'></div><div class='wb_fb_comment'><br/></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/jak-zbudowac-baze-klientow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak wyciągnąć klienta od konkurencji?</title>
		<link>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/jak-wyciagnac-klienta-od-konkurencji/</link>
		<comments>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/jak-wyciagnac-klienta-od-konkurencji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Apr 2012 19:12:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Techniki sprzedaży]]></category>
		<category><![CDATA[konkurencja]]></category>
		<category><![CDATA[techniki sprzedaży]]></category>
		<category><![CDATA[źródła klientów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.howtosell.pl/?p=732</guid>
		<description><![CDATA[Czy nie masz wrażenia, że wszyscy klienci już „gdzieś” są? Tak bardzo trzeba się „napracować”, aby pozyskać dobrego klienta. Wyobraź sobie, jak by to było fajnie, gdyby były markety z klientami, wchodzisz, a tam na prawo dział „klienci z pilnymi potrzebami”, dział na lewo „klienci z nadwyżkami finansowymi, gotowi od ręki wydać 10.000 PLN”, kolejny]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy nie masz wrażenia, że wszyscy klienci już „gdzieś” są? Tak bardzo trzeba się „napracować”, aby pozyskać dobrego klienta. Wyobraź sobie, jak by to było fajnie, gdyby były markety z klientami, wchodzisz, a tam na prawo dział „klienci z pilnymi potrzebami”, dział na lewo „klienci z nadwyżkami finansowymi, gotowi od ręki wydać 10.000 PLN”, kolejny dział „klientki w przedziale wiekowym od 26 do 40 lat”… Niestety na razie „oficjalnie” brak takich rozwiązań. Z innej strony jeżeli klienci już są u konkurencji to może warto przeprowadzić akcję dywersyjną i ich sprytnie wyciągnąć? W dalszej części przedstawiam garść inspirujących wskazówek w tym zakresie…<br />
<span id="more-732"></span></p>
<p>Powszechnie mówi się o tym, że bardzo trudno przejąć klienta od konkurencji. Widziałem kiedyś badania, z których wynikało, że klienci są gotowi, aby opuścić swojego bieżącego dostawcę tylko w sytuacji, gdy się na nie go „wkurzą”. Około 10% badanej populacji wykazywało taką gotowość. Fajnie byłoby wiedzieć, kto u konkurencji znajduje się w tej 10% grupie… Zamiast jednak rozważać, kto tam jest, może warto zachęcić klienta do tego, aby znalazł się w tej grupie? Może warto go sprowokować do tego? Dobrze powiedzieć, gorzej wykonać? Niekoniecznie, podam przykład &#8211;  kiedyś podjąłem próbę pozyskania jednego klienta od konkurencji. Klient powiedział, że nie jest tym w ogóle zainteresowany, aby do mnie przejść, tym bardziej, że proponowałem podobne rozwiązanie z jakiego obecnie korzystał. Poprosiłem go o udostępnienie warunków jego bieżącej oferty. Po szczegółowej analizie pokazałem, że konkurencyjne rozwiązanie jest o jakieś 25% droższe, niż to, które ja oferowałem. Klient był tym zaskoczony! Jeszcze bardziej, gdy pokazałem mu poziom kosztów w ujęciu rocznym. Wkurzył się , dalej było już łatwo… Na tym się jednak nie skończyło, jeżeli znałem szczegóły konkurencyjnego rozwiązania i wiedziałem, że potrafię przekonać i udowodnić klientowi korzyści wynikające z mojej oferty, w ten sam sposób zacząłem „wyłuskiwać” kolejnych klientów od konkurencji. </p>
<p>Wiele firm formując swoje strategie sprzedażowe, kieruje się segmentacją klientów. Chodzi o to, że w populacji klientów wyodrębniają potrzeby charakteryzujące poszczególne segmenty i poprzez wystandaryzowaną ofertę starają się do nich trafiać. To racjonalne i sprawdzone podejście. Kłopot w tym, że działa ono w dwie strony. Z jednej firmie łatwiej kreować sprzedaż, komunikację marketingową itp. do swoich segmentów, z drugiej konkurencji łatwiej „zaatakować” klientów najlepszych segmentów. </p>
<p>Nie zawsze przejmowanie klienta od konkurencji zamyka się jedną transakcją. Często trzeba „popracować” nad klientem w dłuższej perspektywie i systematycznie przekonywać do siebie i swoich rozwiązań. Tu klasyczną wskazówką jest tzw. oferta „na próbę”. Wiedząc, że klient korzysta z jakiegoś rozwiązania u konkurencji i jest z niego zadowolony, możemy mu zaproponować nasze rozwiązanie „na próbę”, żeby je trochę protestował. Jeśli już się zgodzi to mamy „uchylone” drzwi, potem delikatnie wsuwajmy w nie nasze buty coraz bardziej i bardziej, oferując kolejne dodatkowe elementy, jak klient się do nich przekona, a my mu w tym pomożemy, może się okazać, że „cały” już jest u nas.</p>
<p>Znam jeszcze kilka innych skutecznych sposobów na wyciąganie klientów od konkurencji, ale dziś jeszcze ich nie ujawnię. Z pewnością zrobię to w przyszłości, dlatego zachęcam do odwiedzania mojego serwisu.</p>
<div class='wp_fbl_bottom' style='text-align:right'></div><div class='wb_fb_comment'><br/></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/jak-wyciagnac-klienta-od-konkurencji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oferta nigdy nie będzie doskonała</title>
		<link>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/oferta-nigdy-nie-bedzie-doskonala/</link>
		<comments>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/oferta-nigdy-nie-bedzie-doskonala/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Apr 2012 16:40:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zarządzanie sprzedażą]]></category>
		<category><![CDATA[błędy sprzedawców]]></category>
		<category><![CDATA[handlowiec]]></category>
		<category><![CDATA[język korzyści]]></category>
		<category><![CDATA[konkurencja]]></category>
		<category><![CDATA[oferta]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie sprzedażą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.howtosell.pl/?p=729</guid>
		<description><![CDATA[Zarządzanie sprzedażą jest niezwykle intrygującym wyzwaniem. Szczególnym jego aspektem jest zbijanie obiekcji handlowców uzasadniających brak realizacji planów sprzedażowych. Jedną z najpopularniejszych wśród początkujących handlowców są te dotyczące oferty. Jak sobie poradzić w takiej sytuacji? W mojej ocenie należy skutecznie uświadomić handlowców, że oferta, którą sprzedają nigdy nie będzie doskonała. Jakimi argumentami posłużyć się przy budowaniu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zarządzanie sprzedażą jest niezwykle intrygującym wyzwaniem. Szczególnym jego aspektem jest zbijanie obiekcji handlowców uzasadniających brak realizacji planów sprzedażowych. Jedną z najpopularniejszych wśród początkujących handlowców są te dotyczące oferty. Jak sobie poradzić w takiej sytuacji? W mojej ocenie należy skutecznie uświadomić handlowców, że oferta, którą sprzedają nigdy nie będzie doskonała. Jakimi argumentami posłużyć się przy budowaniu tej świadomości?<br />
<span id="more-729"></span><br />
1.Elastyczność konkurencji</p>
<p>Wdrażanie nowych rozwiązań w zakresie produktów czy usług w zależności od organizacji i poziomu jej skomplikowania może trochę trwać. To co szokuje to zdolność konkurencji do szybkiej adaptacji, czy też kopiowania w swojej ofercie wdrażanych przez nas rozwiązań. Nawet jeśli jesteśmy liderem swojej kategorii to, prawdopodobnie nie na długo… Trzeba ciągle szukać i rozwijać swoje produkty i usługi, aby skutecznie rywalizować m.in. dlatego oferta nie będzie nigdy doskonała… </p>
<p>2.Wszystko w jednej cenie</p>
<p>Z zaciekawieniem przyglądam się rywalizacji dostawców, którzy oferują swoje rozwiązania za „zero” lub w identycznej cenie. Przykładem są operatorzy telefonii komórkowej, którzy oferują telefony już od 1,23 zł. Jeżeli przy tym, każdy oferuje identyczny model telefonu, jak to możliwe, że jedni handlowcy potrafią ich sprzedać 20, a inni tylko 2? </p>
<p>3.Komunikacja</p>
<p>Ten świat jest pełen informacji, ewolucja w zakresie jej dostarczania przeraża. Jak spośród milionów komunikatów wybrać te, które są prawdziwe? Jednym z „nośników” informacji są sami klienci. To od nich bardzo często dowiadujemy się z jakich to produktów, czy usług oni nie korzystają. Kłopot w tym, że wiele informacji przekazywanych przez nich nie jest prawdziwych.   </p>
<p>4.Sprzedawca jest ważny</p>
<p>W procesie uświadamiania nie zapominaj i o tym, aby handlowiec wiedział, że tak naprawdę klienci „kupują” w pierwszej kolejności jego, a dopiero potem to co on oferuje. Warto więc położyć większy nacisk na budowanie relacji, a dopiero potem na uproduktowienie klienta. </p>
<p>Początkujący sprzedawcy ulegają wizjom klientów i super produktów z których oni korzystają. Ta sytuacja nie jest dobra, gdy w nią uwierzą. Z o wiele niższą motywacją przystąpią do realizacji swoich zadań sprzedażowych wiedząc, że to co sprzedają nie jest doskonałe… Aby zmienić to nastawienie wystarczy ich uświadomić, że tak naprawdę oferta nigdy nie będzie doskonała, liczy się coś innego…</p>
<div class='wp_fbl_bottom' style='text-align:right'></div><div class='wb_fb_comment'><br/></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/oferta-nigdy-nie-bedzie-doskonala/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tajemniczy klient</title>
		<link>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/tajemniczy-klient/</link>
		<comments>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/tajemniczy-klient/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Apr 2012 17:20:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wojtek</dc:creator>
				<category><![CDATA[O sprzedaży]]></category>
		<category><![CDATA[błędy sprzedawców]]></category>
		<category><![CDATA[relacje z klientem]]></category>
		<category><![CDATA[słownik sprzedaży]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.howtosell.pl/?p=721</guid>
		<description><![CDATA[Kim jest tajemniczy klient i kiedy korzysta się z jego wsparcia? No cóż, koncepcja „tajemniczego klienta” jest wykorzystywana w ramach tzw. badań „mystery shopping” (tajemnicze zakupy). Mechanizm prowadzenia tych badań polega na tym, że do ich przeprowadzenia wykorzystuje się osoby (ankieterów), których zadaniem jest „udawanie” klienta w kontakcie ze sprzedawcą. W jakim celu? Celów może]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kim jest tajemniczy klient i kiedy korzysta się z jego wsparcia? No cóż, koncepcja „tajemniczego klienta” jest wykorzystywana w ramach tzw. badań „mystery shopping” (tajemnicze zakupy). Mechanizm prowadzenia tych badań polega na tym, że do ich przeprowadzenia wykorzystuje się osoby (ankieterów), których zadaniem jest „udawanie” klienta w kontakcie ze sprzedawcą. W jakim celu?<br />
<span id="more-721"></span><br />
Celów może być kilka. Jednym z najczęściej występujących jest weryfikacja zachowań sprzedawcy wobec klientów. Przykład wyobraźmy sobie, że prowadzimy „małe” call center, dostajemy zlecenie na skontaktowanie bazy klientów i zaoferowanie im produktu X. Zleceniodawca, przekazał informację, że mamy przedstawić 3 kluczowe cechy produktu, które gwarantują wysoką skuteczność sprzedaży. Jeśli nasi tele-handlowcy będą korzystać z tej wskazówki rosną szanse na sprzedaż, jeśli tylko będą przedstawiać ich więcej lub tylko te nieistotne, to nie osiągniemy zakładanych wyników sprzedażowych. Żeby sprawdzić, czy wszyscy tele-handlowcy prezentują 3 kluczowe cechy, można im podsunąć w ramach bazy kilka numerów do Tajemniczych klientów=ankieterów, których zadaniem będzie weryfikacja, czy zaprezentowano im właśnie te cechy. </p>
<p>Innym celem dla którego wykorzystuje się tajemniczego klienta może być weryfikacja wystroju punktu handlowego. Konkretnie, chodzi o sprawdzenie, czy w punkcie jest prezentowania bieżąca i aktualna oferta, czy są w niej eksponowane te same materiały marketingowe, co i w innych punktach, itp.</p>
<p>Bardzo ważnym aspektem prowadzenia tych badań jest precyzyjne zdefiniowanie celów, ankiet i wybór osób, którey będą „udawać” klientów. Wielu doświadczonych handlowców, po pytaniach zadawanych przez „słabych” tajemniczych klientów – domyśla się z kim ma do czynienia i przestaje zachowywać się naturalnie, co może doprowadzić do „zaburzenia” wyników badania. </p>
<p>Czy tajemniczy klient jest potrzebny? Zdecydowanie tak. Obecnie w „wojnie o klientów” rywalizacja nie polega wyłącznie na stymulowaniu zachowań klientów w oparciu o cenę, ale także o jakość i standardy zachowań osób prowadzących sprzedaż, no i to co najważniejsze odpowiedzialnych za kontakty z klientami. Dla zarządzających sprzedażą wyniki takich badań są cennym źródłem wiedzy nt. tego, jak zmieniać zachowania sprzedażowe swoich handlowców. </p>
<div class='wp_fbl_bottom' style='text-align:right'></div><div class='wb_fb_comment'><br/></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.howtosell.pl/index.php/2012/04/tajemniczy-klient/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

